Maya: Na początek pytanie na rozgrzewkę. Gdyby Twoja praca była jedzeniem, to jakim?
Asia: Jedzeniem? O, proszę… Myślę, że byłoby to sushi. Kojarzy mi się ze zmiennością. Każdy kawałek może być w innym smaku – nie zjesz dwa razy tego samego, masz różne kąski. Mam ten komfort, że czasem mogę sobie te kąski powybierać.
Jestem projektantką, a konkretnie Product Designerem. Tworzę Design System. Z jednej strony większość mojej pracy to właśnie praca nad Design Systemem, ale jestem też angażowana w działania strategiczne związane z projektami, które dopiero mają trafić do zespołów developerskich – przygotowuję założenia, szkice dla menedżerów, czasem biorę udział w warsztatach planowania i tworzenia zarysów przyszłych produktów. Moim produktem końcowym jest dokumentacja w Figmie: komponenty, patternyużytkowe, interfejsy aplikacji desktopowych, ale też szkice i ogólna specyfikacja, często z uproszczonym schematem i harmonogramem pracy na najbliższy czas.
Jak długo pracujesz w Demant?
Tego się nie spodziewałam. To znaczy, że jesteś jedną z osób z najdłuższym stażem w Warszawie!
Tak, zaczynałam od aplikacji mobilnych, później przeszłam na desktopowe i tak już zostało. Wcześniej pracowałam w bardziej elastycznym systemie – był nawet okres, w którym współpracowałam z czterema różnymi zespołami jako projektantka. Potem mieliśmy bardziej zcentralizowany zespół, a od trzech lat pracuję w zespole LUXCE (skrót od Lean UX Centre od Excellence).Nasz zespół dba o UX naszego fitting software, dostarcza badania, spójne teksty i dokumentuje Design System. Uczestniczyłam też w tworzeniu struktury pracy, w której my, jako projektanci, funkcjonujemy.
Kiedy organizacja wprowadziła SAFe nie było jasnych wytycznych jak w nowym środowisku mają działać prace związane z UX. Trzeba to było wspólnie wypracować, znaleźć dobrą formułę, śledzić eksperymenty. Podobnie było z wprowadzeniem Design Systemu, bo zmienił nie tylko sposób pracy projektantów, ale także zespołów developerskich. Obecnie w zespole pracujemy nad tym jak wykorzystać AI do automatyzacji implementowania Design Systemu. Dużo się dzieje, zawsze jest dynamicznie.

9 lat robi wrażenie. Muszę więc zapytać - dlaczego zostałaś z nami tak długo? Dlaczego Demant?
Niezwykle cenię kulturę pracy w Demant. Kiedy rozmawiam ze znajomymi z pokrewnych branż, na podobnych stanowiskach, to widzę, że to, co mamy tutaj w DTC, jest naprawdę unikatowe. Jak patrzę dziś na swoich przyjaciół, na osoby, z którymi wychodzę i spotykam się poza pracą, to mogę Ci powiedzieć, że wiele z nich - co mnie bardzo cieszy -poznałam właśnie tutaj, w Demant.
Miałaś okazję pracować nad czymś nietypowym, niespodziewanym?
Chyba najbardziej niesamowite było to, jak w 2019 r. pracowałam nad aplikacją mobilną dla implantów przewodnictwa kostnego typu BAHS. To było coś zupełnie innego niż codzienna praca. Przez około 2, może 3 miesiące działaliśmy bardziej w trybie startupowym. Główna funkcjonalność aplikacji polegała na prowadzeniu dziennika po operacji wszczepienia implantu, żeby monitorować stan rany na głowie. Dostałam wtedy mnóstwo zdjęć pacjentów z ranami. Wiesz, to było na swój sposób przewrotne- a na pewno nietypowe - kiedy otwierasz skrzynkę mailową, a tam zdjęcia ran na głowie od jakiegoś menedżera z Anglii.
Aplikacja wykorzystywała uczenie maszynowe do mapowania rany i implantu, więc trzeba było opisywać zdjęcia, na których implant wyglądał… typowo lub nietypowo. To była niezła przygoda. Czasem mamy takie projekty typu discovery, które później na jakiś czas zamrażamy. Ten odniósł sukces i rzeczywiście trafił na rynek. Co więcej, stało się to wtedy, kiedy rozpoczęła się pandemia. Dzięki aplikacji osoby, które miały problem z dostępem do lekarza, mogły wysłać mu zdjęcia.
Chciałam zapytać: „Praca kreatywna – tak czy nie?”, ale odpowiedź już chyba znam!
Tak, zdecydowanie jest tu dużo pracy kreatywnej - jak widzisz. Ale przy pracy nad design systemem to wcale nie koliduje z pracą analityczną. To musi się przeplatać. Uważność na detale jest równie istotna jak generowanie kreatywnych pomysłów. I mam to szczęście, że pracuję w zespole, w którym świetnie się wymieniamy kompetencjami.

Czy powiedziałabyś, że Twoja praca jest też Twoją pasją?
Tak. Zdecydowanie. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie robić czegokolwiek innego. Zawsze marzyłam o pracy w branży medycznej. Może zarysuję Ci trochę kontekst.
Jestem po wzornictwie na ASP w Warszawie. Już na pierwszym roku chciałam projektować wyroby medyczne, choć myślałam wtedy raczej o fizycznych przedmiotach, jak wózek do kroplówek itd. To mnie zawsze inspirowało i fascynowało. Nawet mój dyplom licencjacki był projektem z zakresu rehabilitacji. Potem odkryłam projektowanie UX. Ostatecznie wolę projektować produkty cyfrowe.
Pamiętam, że kiedy przyszłam do DTC na rozmowę o pracę, byłam jedyną osobą, która przyniosła portfolio z fizycznym projektem medycznym. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że moja ścieżka zawodowa potoczy się właśnie w tę stronę.