nowa_normalnosc_czyli_o_powrotach_do_biur_blog_post_image

Czego nauczyła nas praca zdalna i czy powrót do biura jest wyzwaniem?

Czas czytania artykułu: 3 minuty
by Michał
03.06.2020

Zauważalnie, z każdym poniedziałkiem przybywa w biurach osób powracających po dłuższej lub krótszej nieobecności. Nie sposób także oprzeć się wrażeniu, że coś nas w ciągu tych kilku miesięcy ominęło. Ba, może nawet zatęskniliśmy za czymś, co do tej pory wydawało nam się niebudzącą żadnych skojarzeń codziennością. Tak oto wkroczyliśmy w znane nam mury biur, do których na nowo będziemy się przyzwyczajać.

Proza biurowego życia została w ostatnim czasie dość mocno zachwiana. Działy związane z rozwojem oprogramowania nie odczuły jednak znaczących turbulencji, przynajmniej w materii szoku związanego z przymusową pracą zdalną. To doświadczenie w zasadzie wywarzyło drzwi, za którymi skromnie czaiło się pytanie o możliwość pracy zdalnej, przynajmniej w częściowym wymiarze godzin. Jakich ludzi informatyki przyjmować zatem będą w swoje podwoje firmy?

nowa_normalnosc_czyli_o_powrotach_do_biur_w_tekscie_3

Przede wszystkim, zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy efektywni pracując z domu. To dość mocne uogólnienie ugruntowaliśmy w naszej świadomości za pomocą dostępnych narzędzi komunikacyjnych, a także tych związanych bezpośrednio z wytwarzaniem i utrzymaniem kodu, zarządzaniem treściami dokumentacji czy organizacji wszelkiego rodzaju spotkań online. Okazało się, że mimo fizycznej nieobecności, zespół wirtualny nie traci na wydajności, nie odbiega od pierwotnie założonych standardów. Maszyna korporacyjna wciąż toczyła się na wysokich obrotach. Im bardziej abstrakcyjna była dziedzina pracy, tym korzystniej jej dział przechodził przez tryb home office.

Braki w kontaktach interpersonalnych dotyczą nawet najbardziej zdeklarowanego introwertyka. Naładowanie naszych socjalnych baterii wymaga między innymi bezpośredniej, niemalże namacalnej relacji z drugim człowiekiem. Wspomaga to nie tylko jedność i więzi wewnątrz zespołu, ale przede wszystkim daje poczucie, że w razie napotkanych problemów, tak biznesowych, jak i osobistych, nie jesteśmy zdani sami na siebie, lecz możemy zasięgnąć porady kolegi (niegdyś) z biurka obok, czy po prostu wygadać się na wspólnej kawie.

Pozostając w tematyce kawowej, jak zatem będzie wyglądać adaptacja izolacji społecznej w przestrzeni biura? Musimy przede wszystkim przyzwyczaić się do nowych procedur sanitarnych, ograniczających takie przestrzenie jak kuchnia, pokoje konferencyjne, czy choćby teren wokół naszych biurek. Nie oznacza to jednak zupełnego odcięcia się od dotychczasowych przyzwyczajeń w zakresie sposobu pracy, lecz odpowiedniej rewizji i adaptacji do wytycznych zarządzonych przez organizację. Można pokusić się o stwierdzenie, że nigdy wcześniej atmosfera pracy sensu stricto nie zależała tak bardzo od samego pracownika.


O autorze

Michał
Michał, SAFe Practice Consultant
Niezmiennie od 1994 związany ze Szczecinem. Absolwent informatyki WI ZUT w Szczecinie. Najmłodszy SPC w Demant. Zawodowo odpowiedzialny wdrażanie metodologii SAFe. Pasjonat zwinności, analogowy fotograf-amator, specjalista od gadania oraz na wskroś szczecińskiego braku umiaru.